Nowy Firefox (korzystam z wersji 6.02) - a mam na myśli przeskok z wersji około 3 do poziomu 5-6 - oczywiście jest nowy, kolorowy, nowoczesny etc. Frapuje mnie jednak pewien problem: gdy w starym Lisie wpisywałem do paska adresu zapytania typu "poczta o2" lub "mapy google", to - za pomocą wbudowanego mechanizmu korzystającego z wyszukiwarki Google - bezbłędnie byłem kierowany na właściwe strony: odpowiednio pocztę portalu o2 i serwis Google Maps. Obecnie zaś, po wpisaniu takich fraz, nie otrzymuję tego, co chciałem (i tego, co jest naturalne - trudno wyobrazić sobie, czego innego szukać mogłaby osoba wpisując takie frazy...), lecz otwiera mi się strona wyszukiwarki Google'a z wpisanymi tymi frazami. Oczywiście na pierwszym miejscu są linki do tych serwisów, o które mi chodziło. Ale nie - nowy Firefox uparcie pokazuje mi listę wyników wyszukiwania, która jest dla mnie zbędna, bo mi chodzi o ten pierwszy link. :(
I to mi bardzo truje życie, żebyście wiedzieli! ;)
P.S. Obiecuję napisać też co nieco o wydajności Firefoksa - mimo że napisano o tym tomiszcza (zwłaszcza nieśmiertelne "testy", "porównania" z Chromem czy Operą. Ja to sobie daruję, ale pokażę ciekawe rzeczy, jeśli chodzi o wydajność sprzętowo-systemową Płonącego Lisa w Windowsie XP i pod Vistą.
piątek, 30 września 2011
wtorek, 27 września 2011
Nowa skórka Bloggera - plusy i minusy
Niedawno przełączyłem się na nową skórkę w serwisie Blogger (na którym funkcjonuje ten i jeszcze kilka innych moich blogów). Ogólnie oceniam ją bardzo dobrze. Plusuje nowy design, zbliżony do innych produktów Google'a (pierwsze moje wrażenie to myśl o podobieństwie do Google Analytics). Cenne jest to, że w głównym panelu, gdzie mamy dostępną listę naszych blogów, przy każdym z nich widzimy miniaturkę wykresu statystyki wejść na dany blog. (Podobnie podoba mi się pomysł wyświetlania ilości wejść przy każdym poście na liście naszych wpisów.) Pewne innowacje wprowadzono także do edytora postów (np. mini-menu kontekstowe, umożliwiające edycję linków i obrazów - bardzo przydatne!).
To są ogólne, obiektywne zalety nowego panelu obsługi Bloggera. Niestety, nie ustrzeżono się wad. Jednym z poważniejszych błędów - choć może to kwestia przyzwyczajenia - jest pomysł, aby pole do wpisywania etykiet (tagów) było ukryte w rozwijanym menu. To trochę niepotrzebne, bo raczej do każdego wpisu powinno się dodawać takie znaczniki - w nowym układzie zaś bardzo łatwo zapomnieć o tym; trzeba też wykonać jedno dodatkowe (i niepotrzebne kliknięcie). (Nie wspominam już o tym, że dość dziwnie działają podpowiedzi - gdy się takowa pojawi, to nie można zrobić autouzupełnienia enterem: trzeba klawiszem strzałki wybrać ją najpierw i dopiero zatwierdzić enterem. Znów niepotrzebna dodatkowa czynność.)
Jednak największym powodem do wstydu dla ekipy Bloggera powinien być... problem z polskimi literami w podstawowych fontach używanych w serwisie. Proszę zobaczyć:
Lipne, prawda? Aż dziw bierze, że albo nikt tego nie zauważył, albo osoba, która to zauważyła, olała sprawa. Tak czy inaczej - partactwo, panowie, partactwo. :(
To są ogólne, obiektywne zalety nowego panelu obsługi Bloggera. Niestety, nie ustrzeżono się wad. Jednym z poważniejszych błędów - choć może to kwestia przyzwyczajenia - jest pomysł, aby pole do wpisywania etykiet (tagów) było ukryte w rozwijanym menu. To trochę niepotrzebne, bo raczej do każdego wpisu powinno się dodawać takie znaczniki - w nowym układzie zaś bardzo łatwo zapomnieć o tym; trzeba też wykonać jedno dodatkowe (i niepotrzebne kliknięcie). (Nie wspominam już o tym, że dość dziwnie działają podpowiedzi - gdy się takowa pojawi, to nie można zrobić autouzupełnienia enterem: trzeba klawiszem strzałki wybrać ją najpierw i dopiero zatwierdzić enterem. Znów niepotrzebna dodatkowa czynność.)
Jednak największym powodem do wstydu dla ekipy Bloggera powinien być... problem z polskimi literami w podstawowych fontach używanych w serwisie. Proszę zobaczyć:
Lipne, prawda? Aż dziw bierze, że albo nikt tego nie zauważył, albo osoba, która to zauważyła, olała sprawa. Tak czy inaczej - partactwo, panowie, partactwo. :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)