Cóż, wydawać by się mogło, że z reklamami sytuacja jest jak z podatkami - trzeba się do nich przyzwyczaić. Tym bardziej, że działa tu racjonalna logika biznesowa: skoro dostęp do większości stron jest darmowy, to naturalnie nieuniknione koszty prowadzenia serwisu muszą być z jakichś funduszy pokrywane. Koło się zamyka, a my jesteśmy wewnątrz tego kręgu.
Jednakże branża internetowa ma to do siebie, że gdy pojawia się jakiś problem, wyzwanie lub zapotrzebowanie - to szybko znajduje się ktoś to jest w stanie dostarczyć rozwiązanie. Tak też rzecz miała się z reklamami w przeglądarkach internetowych. Gdy powstały przeglądarki typu Firefox, czyli umożliwiające tworzenie przez niezależnych programistów dodatków/wtyczek, ktoś w końcu wpadł na pomysł, żeby zrobić taki dodatek, który będzie blokował nachalnie wyskakujące reklamy. Takim narzędziem, które zdobyło zasłużoną renomę i króluje w internecie (wśród użytkowników przeglądarek Mozilli) - jest Adblock Plus.
Instalacja jest prosta - wystarczy wejść na stronę dodatków Mozilli i wyszukać "adblock"; ewentualnie można wejść od razu na stronę tej wtyczki. Potem wystarczy kliknąć: "Zainstaluj".
Po wymaganym restarcie przeglądarki musimy skonfigurować nasze zabezpieczenie. Wybierając z menu Firekosa [Narzędzia]>[Adbloc Plus - ustawienia], ujrzymy następujące okno:
Naszym oczom ukazuje się lista zestawów, które możemy subskrybować. Zestaw to po prostu zbiór stron, z których pochodzą reklamy, który jest przez kogoś (z reguły jakąś grupę, społeczność) utrzymywany i aktualizowany. Dzięki subskrypcji linki z zestawu są kopiowane z serwera (na którym zlokalizowany jest zestaw) na nasz dysk i w razie pojawienia się aktualizacji, zostaną one automatycznie dokonane. To jednak nie wszystko. Każdą reklamę, która pojawi się w naszej przeglądarce - możemy indywidualnie zablokować. Przy każdej wyskakującej reklamie (a nawet przy każdym obiekcie wyświetlającym video) pojawia się mała zakładka z napisem: "Zablokuj". Gdy ją klikniemy, pojawi się okienko tego rodzaju:
Dzięki opcjom w nim zawartym możemy stworzyć filtr, który zabezpieczy nas przed oglądaniem reklam pochodzących od tego samego dostawcy, co ta, którą właśnie blokujemy. Jak widać, możemy wpisać treść filtru ręcznie albo wybrać którąś prostych opcji, spośród listy z przyciskami. Najdłuższy tekst oznacza zablokowanie dokładnie tej reklamy (jest to po prostu link do pliku, który odpowiada za wyświetlenie tej konkretnej reklamy). Następnie w kolejnych opcjach przesuwamy się o poziom wyżej - przykładowo w zaznaczonym drugim wyborze ustawiamy filtr na blokowanie wszystkich reklam pochodzących z domeny s.ytimg.com, z folderu swfbin. Możemy pójść dalej zablokować wszystko z domeny s.ytimg.com, albo jeszcze dalej - wszystko z ytimg.com. Przy wyborze najlepiej wybierać jest filtr jak najbardziej ogólny - opcja blokowania pojedynczego pliku (reklamy) jest nieprzydatna: reklama może się nawet wizualnie nie zmienić, a wystarczy, że programista lub grafik zmieni jedną literę w nazwie pliku - i już filtr nie działa. Z drugiej strony trzeba tylko uważać, by nie wybierać najbardziej ogólnej blokady w przypadku, gdy w treści filtra widzimy normalną, znaną nam domenę - jeśli skorzystamy z tej opcji, normalne korzystanie z tego serwisu będzie niemożliwe.




